Trwa wiosna, dająca nadzieję na odbycie rozmowy innej niż poprzednie. Z kimś ważnym, a zarazem oddalającym się. Wreszcie możliwe jest usłyszenie innych słów, takich których wcześniej brakowało. Zadaję sobie pytanie, jak to możliwe, że różne perypetie nie doprowadziły jeszcze do zakończenia tej relacji? Przypadkowe spotkania, rozmowy rozpoczynające i kończące się w odpowiednim dla siebie czasie…
